Co to jest
Deepfake to technologia podmiany wizerunku — zwykle twarzy — jednej osoby na drugą przy użyciu sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego. System analizuje wiele zdjęć lub wideo źródłowego wizerunku, rozpoznaje charakterystyczne cechy twarzy (kształt oka, ruchy ust, proporcje), a następnie syntetycznie "wkłada" ten wizerunek w inne materiały wideo lub fotografie. Rezultat sprawia wrażenie, że konkretna osoba mówi, śpiewa lub coś robi, chociaż nigdy tego nie robiła.
Nazwa pochodzi z angielskiego "deep learning" (uczenie głębokie) i "fake" (fałsz). Technologia istnieje od kilka lat, ale przez długo była dostępna tylko dla specjalistów. Dziś dostępne są aplikacje online, które obsługuje każdy bez wiedzy technicznej.
Do czego służy przy modelkach AI
W kontekście wirtualnych postaci termin deepfake powoduje nieporozumienie, bo opisuje dwa zupełnie różne procesy:
- Generowanie całkowicie sztucznych twarzy — sieć neuronowa tworzy nigdy nieistniejące osoby (StyleGAN, DALL-E, Midjourney). To jest legalne i to powinni robić twórcy modelek AI zarabiających pieniądze.
- Podmiana realnego wizerunku na wideo — wstawienie twarzy konkretnej osoby na inne ciało lub film. To powoduje poważne problemy prawne, bo narusza prawo do wizerunku.
Dla każdego, kto chce budować modelkę zarobkową, pierwsza opcja jest jedyną sensowną. Unika się problemów z prawem i etyką. Druga droga to zaproszenie do pozwów sądowych.
Jak się tego używa
Proces ma kilka etapów. Załadujesz materiał źródłowy — zdjęcia lub wideo osoby, której twarz chcesz podmieniać. System przeskanuje i wyodrębni cechy morfologiczne twarzy. Potem wskazujesz materiał docelowy (gdzie ma być wstawiona ta twarz). Algorytm wyrównuje geometrię, dostosowuje oświetlenie i tworzy płynne przejście między teksturą skóry. Czas pracy to od kilkunastu minut do kilku godzin, zależy od rozdzielczości i pojemności procesora.
Jakość zależy głównie od ilości materiału źródłowego (im więcej różnych zdjęć, tym lepiej), jego oświetlenia oraz ustawień scalenia — jak naturalnie twarz wtopią się w ciało na wideo docelowym.
Najczęstszy błąd
Początkujący myślą, że deepfake to bezpieczne narzędzie do kreatywności. Tymczasem wstawienie twarzy realnej osoby na wideo bez jej zgody narusza prawo do wizerunku. W Polsce może to skutkować roszczeniami odszkodowawczymi, pozwami i nakazami usunięcia materiału. W krajach takich jak Niemcy czy Francja grożą nawet kary karne. Drugi błąd: założenie, że jedno zdjęcie wystarczy. Potrzeba dziesiątek fotografii z różnych kątów, oświetlenia i mimiki, aby system się nauczył, a rezultat wyglądał naturalnie.
To nie jest porada prawna. Zanim użyjesz deepfake'a do czegolwiek komercyjnego, skonsultuj się z prawnikiem zajmującym się ochroną wizerunku i danymi osobowymi.